Demokracja w UE i USA, zamieciona pod dywan.


Klub Gazety Polskiej Tychy |
7

Demokracja


Treść

 Demokracja, system sam w sobie bardzo niedoskonały, na który jednak większość z nas w 1989 roku się zgodziła, została przez prezydencję Niemiecką, zamieciona pod dywan. Przy czym należy wspomnieć, że od lat w krajach UE system ten jest farsą. Pierwszy raz jednak wystąpiono przeciwko niej w sposób jawny. Polakom i Węgrom w sposób jawny dano do zrozumienia, - to my wyznaczamy Wam standardy! to my decydujemy, kto u Was będzie rządził ! Jeżeli UZNAMY że nie, to nie dostaniecie należnych Wam pieniędzy, i będziecie tylko rynkiem zbytu dla naszych towarów. Tak niedawno jeszcze, Niemiecka unijna polityk Katarina Barley, chciała nas i Węgrów zagłodzić finansowo. Polacy co Wy na to ? - a Polacy nic , do Niemieckich sieci handlowych na świąteczne zakupy. Na każdym kroku, pozwalamy sobie urągać i sami siebie sprowadzamy się do roli służących innych. Nie wymagajmy tedy szacunku od innych, skoro sami siebie nie szanujemy. Wydaje się jednak, że Niemiecka propozycja warunkowania wypłat funduszy, według kryteriów uznaniowych legła w gruzach. Została jednak na nasze własne życzenie obwarowana zapisem o nieprawidłowościach w wydawaniu unijnych funduszy. To też może kiedyś przysporzyć Polsce problemów, szczególnie biorąc pod uwagę, rządy platformy w latach 2007 -2015 , powrót tych ludzi do władzy może być szczególnie dla kraju szkodliwy i kosztowny. Demokracja w całym współczesnym świecie, zmierza na śmietnik. W jej ostoi Stanach Zjednoczonych, też się zakończyła, a kończy się tam, gdzie zwyciężyły oszustwa wyborcze. Być może Biden mógł wygrać i bez nich, chociaż raczej bez tego czynnika by nie wygrał, wystarczy porównać frekwencję na wiecach wyborczych. Chciano wygrać za wszelką cenę, więc ilość fałszerstw była tak wielka, że nawet część amerykańskich demokratów przestała wierzyć w demokrację. Lewacki amok zwyciężył. Jeżeli kiedyś jakimś cudem wszystko wróci do normy, to specjalna komisja powinna zbadać rolę CNN i zaprzyjaźnionych z nią mediów w wyborach. Realia są takie, że Biden ma w istocie małe poparcie a zaznaczenie jego nazwiska na karcie wyborczej było raczej nie poparciem Bidena, a bardziej działaniem przeciwko Trumpowi. Taki elektorat jest bardzo niestabilny. Trump za to zdobył kilkadziesiąt milionów wiernych zwolenników i jeżeli nie zaprzepaści tego kapitału a następne wybory zostaną odpowiednio przypilnowane, to normalność powróci.