Dżizija – największy haracz w historii świata


Janusz Jabłoński |
622

Big Ben


Treść

Warto by zacząć od pytania, czy ktokolwiek powierzyłby swoje oszczędności irańskiemu, syryjskiemu, irackiemu, czy afgańskiemu bankowi ? Co więcej, czy duże podmioty państwowe oraz biznesowe powierzyłyby swoje przelewy i transakcje takim bankom? Niestety wygląda na to, że wkrótce może tak się stać. Nie ulega wątpliwości że w ciągu roku , dwóch lub w najbliższych latach dominującą „kulturą” europejską stanie się islam. Skutkiem europejskiej ekspansji islamu nastąpi całkowity zanik demokracji i wolnego rynku; można nawet powiedzieć, że to właśnie te wartości będą pierwszymi ofiarami islamskiej ideologii. Niestety nie będą to jedyne ofiary. Wszystkie kraje europejskie opierające swoje funkcjonowanie o usługi bankowe - a nie ma takich, które by tego nie robiły - popadną w niesamowite tarapaty, które uniemożliwią ich funkcjonowanie.

Muzułmanie nie będą mieli najmniejszych moralnych skrupułów aby przejmować aktywa Europejczyków, wszak to ich kultura zakłada, że niewierni mają im płacić swoisty haracz. To, w jakim stopniu islam zdobywał „europejski teren” w przeciągu ostatniego roku sugeruje, że do takiej katastrofy może dojść wcześniej niż myślimy. Powstanie islamskich państw wyznaniowych w Europie staje się bardzo prawdopodobne. Przekonuje mnie do tego świadomość i pragmatyzm w tym zakresie europejskich polityków – oni już wiedzą jak będzie. Najbardziej przekonało mnie orędzie Angeli Merkel przetłumaczone na arabski. Zatajanie informacji o zbiorowych gwałtach przez niemiecką administrację, świadczy o tym, że demokracja jak i podstawowe prawo do informacji oraz bezpieczeństwa zostało już usunięte między bajki.

Zastanówmy się nad tym, czy nasze pieniądze są bezpieczne ? Z jakich krajów pochodzą banki, z których najczęściej korzystamy? i skąd pochodzą ich udziałowcy? Niemcy, Austria, Holandia, Belgia, Francja, Włochy, Wielka Brytania to właśnie kraje, które w pierwszej kolejności mogą stać się islamskimi – i to wcale niestety nie żart. Do instytucji finansowych ulokowanych w tych krajach trafia większość pieniędzy wydawanych, transferowanych i oszczędzanych w Europie. I słaba pociecha w Grupie Wyszehradzkiej, która być może, w pierwszej fazie uchroni się przed okupacją „muslemów”.

Niestety, uzależnienie kapitałowe oznaczać będzie, że haracz zapłacimy tak jak pozostali. Dżizija to haracz nakładany na „niewiernych”, czyli przeważnie na żydów i chrześcijan na terenach opanowanych prze Państwo Islamskie. To współcześnie, a przecież wcześniej na przestrzeni wieków było to powszechne na terenach opanowanych przez islam. Teraz pod przymusem, próby jej wprowadzenia są przeprowadzane w Egipcie. Muzułmanie w Europie nie mają najmniejszych skrupułów. Dżizija jest już wprowadzona w 4 najcięższych brytyjskich więzieniach Belmarsh, Long Lartin, Woodhill Whitemoor, gdzie muzułmanie narzucili taki podatek pozostałym więźniom. Dochodziło nawet do tego, że rodziny terroryzowanych więźniów przekazywały haracz na prywatne konta muzułmańskie. Informacje na ten temat zostały zawarte w raporcie brytyjskiego ministra sprawiedliwości. Nie do wiary, na co się pozwala w „cywilizowanej” Europie i co można w „demokracji” przykryć zmową milczenia. Cena bezrozumnej i pozbawionej instynktu samoobrony demokracji, może być bardzo wielka i może stanowić największy haracz, zapłacony do tej pory w dziejach świata. Możemy za to zapłacić również inną cenę, znacznie wyższą, przy której faszyzm i komunizm wydadzą się nieistotnym epizodem. Może jednak jest jeszcze czas? Czas na opamiętanie i na odsiecz - równą wiedeńskiej.