Wielu z nas myśli że to kolejna zadyma opozycji przeciw PIS-owi i nie bardzo rozumie co się właśnie dzieje. A to co się dzieje to prawdziwy zamach stanu. Cały protest polegający na blokowaniu sejmowej mównicy miał w istocie doprowadzić do nie przegłosowania dwóch ważnych ustaw sejmu. Ustawy dezubekizacyjnej zmniejszającej emerytury SB-kom do średniego poziomu ( faktycznie do teraz dostają często wiele więcej ). Drugim jeszcze ważniejszym głosowaniem do którego nie chciano dopuścić było głosowanie budżetu. Ten jak usilnie nam się wmawia „spontaniczny protest” , opozycja wszczęła w pełnej świadomości że głosowania nad tymi ustawami przegra. Blokada mównicy sejmowej okazała się nie skuteczna, chcący pracować posłowie udali się do sali kolumnowej sejmu na której odbyło się posiedzenie sejmu na którym przeprowadzone zostały obydwa głosowania. Jedynym co pozostało teraz opozycji to kwestionować ważność tego głosowania – co opozycja teraz robi. Należy zadać sobie pytanie dlaczego tak się dzieje ? Po pierwsze, ustawa dezubekizacyjna uderza w kieszenie najwierniejszych żołnierzy opozycji. Po drugie, nie przegłosowanie budżetu ma doprowadzić do kryzysu rządowego w dalszej konsekwencji do upadku rządu, dzieje się tak ponieważ rządzący przez ostanie lata układ traci wkrótce ostatnie narzędzia pozwalające na jego powrót do władzy, czyli swoje wpływy w trybunale konstytucyjnym, a stanie się to 19 grudnia wraz z upływem kadencji Rzeplińskiego. O co chodzi jeszcze bardziej ? Jeszcze ważniejsze rzeczy odbędą się na początku przyszłego roku, kiedy to amerykańskie wojska mają wzmocnić wschodnią flankę NATO . Do tego w innych realiach politycznych w Polsce niż obecne, dojść nie może , odpowiedź kto na końcu tej całej sytuacji zyskuje jest prosta . Nasuwa mi się tylko jedno słowo -TARGOWICA.
Treść